Najczęstsza przyczyna zawałów serca i udarów

Beżowa grafika z napisem Serce i Nadciśnienie. Obok młoda kobieta widok z boku głowy i ramion o zachodzie słońca

Najczęstszą przyczyną śmierci są zawały serca i udary. Problem nie polega jednak na tłuszczu ani na cholesterolu — głównym problemem jest podwyższony poziom cukru. Choć jabłko może być zdrowe dla wielu osób, dla mnie jest to wyzwalacz, mówi Dr. Robert Cus, podwójnie certyfikowany chirurg oraz światowej sławy ekspert ds. chorób metabolicznych. Jego misją jest leczenie serca i mózgu oraz ujawnienie prawdy o statynach. Kiedy siedzisz na izbie przyjęć, trzymając się za klatkę piersiową z powodu zawału serca lub mając opadającą twarz wskutek udaru, jest już za późno. Lekarze powinni być odpowiednio zaniepokojeni ryzykiem zawałów i udarów, ale problem polega na tym, że utożsamiają podwyższone LDL i cholesterol z tym ryzykiem, co jest błędnym założeniem.

Każda komórka w naszym ciele składa się z dwóch warstw tłuszczu, a niskotłuszczowa dieta pozbawia nasze komórki zdrowych tłuszczów. Omówmy statyny i ich ryzyko. Statyny przenikają do mózgu, który choć stanowi jedynie 2% masy ciała, zużywa aż 20% cholesterolu organizmu. Jeśli blokujemy ten proces, jak ma funkcjonować mózg? Jak ma się regenerować? W naszej społeczności panuje przekonanie, że kluczowe jest białko, co jest błędem. Powinniśmy raczej skupić się na tłuszczu. Czy nasycone tłuszcze w jakikolwiek sposób szkodzą sercu? Zacznijmy od tego, że istnieje wiele nieporozumień na temat tłuszczów nasyconych.

Jeśli powiedziałbym ci, że jedna rzecz jest odpowiedzialna za trzy najczęstsze przyczyny śmierci, to oczywista odpowiedź brzmiałaby: unikaj tego szkodliwego czynnika. Najważniejsze jest ustalenie, jakie jest indywidualne ryzyko zawału serca lub udaru. Istnieje prosty test przesiewowy, który może nam w tym pomóc. Od lat mówi się nam, że cholesterol i LDL są przyczyną zawałów serca i udarów, ale mój gość, Dr. Rob Cus, przedstawi dowody na to, że jest inaczej, oraz wskaże prosty test, który każdy z nas może wykonać, aby faktycznie zapobiec tym problemom.

Zanim jednak zaczniemy, mam prośbę: jeśli uczysz się i czerpiesz korzyści z tych odcinków, proszę zasubskrybuj nasz kanał. To doskonały, darmowy sposób na wsparcie tego podcastu zdrowotnego. Naszą misją jest pokazać, że dieta może naprawić większość przewlekłych schorzeń, z którymi nie radzą sobie nawet duże korporacje spożywcze i farmaceutyczne. Subskrybując, możesz pomóc w przekazaniu tego przesłania milionom ludzi, co być może uratuje komuś życie.

Dziękuję, Dr. Cus, witamy. Bardzo dziękuję, Rea. Cieszę się, że mogę tu być. Jako podwójnie certyfikowany chirurg, jedną z rzeczy, które najbardziej mnie irytują, jest demonizowanie tłuszczów nasyconych oraz nieuzasadnione stosowanie statyn jako środka zapobiegającego chorobom serca. Te dwie rekomendacje w dużej mierze przyczyniły się do wzrostu liczby zgonów z powodu zdarzeń sercowo-naczyniowych, takich jak zawały serca i udary.

Dzisiaj Dr. Cus podzieli się swoim 20-letnim doświadczeniem i opowie o prawdziwej przyczynie zawałów serca, dlaczego ketoza i cholesterol nie są przyczyną problemu oraz dlaczego dieta wysokotłuszczowa może ochronić nasze serce. Moje pierwsze pytanie brzmi: Ludzie nie chcą mieć zawału serca, więc co jest główną przyczyną powstawania blaszki miażdżycowej w tętnicach, która może prowadzić do zawału?

Dziękuję, Reena, za zaproszenie. To zaszczyt móc rozmawiać i przekazywać tę wiedzę. Najczęstszą przyczyną śmierci, szczególnie w Stanach Zjednoczonych i innych krajach rozwiniętych, są zawały serca i udary. To fundamentalna kwestia, na której musimy się skupić, a mimo to w dużej mierze jest ona ignorowana, jeśli chodzi o testy przesiewowe i profilaktykę. Kobiety regularnie wykonują mammografię, mężczyźni badają prostatę, kolonoskopia jest powszechna, ale nie przeprowadzamy badań przesiewowych na choroby sercowo-naczyniowe. To absurdalne, zważywszy na to, że istnieją doskonałe narzędzia do wczesnego wykrywania tych chorób, zwłaszcza u młodszych osób. Zazwyczaj zaczynam badania około 40 roku życia, ale to może być już zbyt późno.

Problem polega na tym, że jeśli nie wiesz, że coś ci grozi, nie możesz działać profilaktycznie. A kiedy trafiasz na izbę przyjęć z zawałem serca lub udarem, jest już za późno. Możemy jednak wcześniej rozpoznać zagrożenia i przeciwdziałać im. Kolejnym aspektem jest to, że nie wszyscy są narażeni na zawały i udary w równym stopniu.

W latach 50. i 60. XX wieku zauważono gwałtowny wzrost liczby zgonów z powodu zawałów serca i udarów, ale teraz wiemy, że było to bezpośrednio związane z nikotyną. Mimo to w wielu krajach nadal dopuszcza się e-papierosy, co pokazuje wpływ przemysłu tytoniowego na zdrowie publiczne. Przemysł ten skutecznie odwrócił naszą uwagę od prawdziwego problemu — nikotyny — skupiając ją na zawartości blaszki miażdżycowej.

To tak, jakbyś nie martwił się o pożar w domu, a jedynie o hałas wozów strażackich. Jeśli dom się pali, chcesz jak najwięcej strażaków, ale jeszcze lepiej, jeśli pożar można zapobiec. Blaszki miażdżycowe to reakcja organizmu na stan zapalny, podobnie jak tworzenie się strupa na skórze po skaleczeniu. Problem polega na tym, że naczynia krwionośne nie powinny być stale narażone na takie obrażenia. Nikotyna działa jak kolce, które uszkadzają naczynia krwionośne, a kiedy obwiniamy za to tłuszcz, nie dostrzegamy prawdziwego problemu — procesu gojenia się uszkodzeń.

Częścią odpowiedzi organizmu na stan zapalny jest tworzenie małej skrzepliny, podobnie jak przy skaleczeniu skóry. Ta skrzeplina jest następnie kolonizowana przez komórki odpornościowe, które tworzą warstwę wygładzającą to uszkodzenie. Komórki makrofagów mają receptory Apo, które działają jak kod pocztowy przyciągający LDL do miejsca uszkodzenia. LDL nie powoduje problemu, lecz odpowiada na problem.

Przewijanie do góry